Project documentation – Picabble, ZPAFGallery in Krakow 2015 © Basia Budniak

Project documentation – Picabble, ZPAFGallery in Krakow 2016 © Basia Budniak

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble, Basia Budniak, ZPAF Gallery, Kraków 2016

Picabble

Szanowne panie, szanowni panowie! 
Będziecie na to patrzeć, a potem możecie zapomnieć
.
Tadeusz Kantor

Na Profilówkę składają się zbiory portretów używanych w funkcji zdjęć profilowych na różnych portalach społecznościowych przez luźno wybrane przeze mnie osoby (wiek: od 20 do 70 lat, mieszkających w Polsce lub z nią związanych). Osoby dobrowolnie udostępniły mi fotografie i mieli prawo ich selekcji oraz ich ilości, dlatego na jeden zbiór portretów przypada od dwóch do nawet kilkudziesięciu zdjęć. Nie było moim celem kategoryzowanie czy typizowanie wybranych osób, praca ma mieć wymiar otwarty i totalny, analogicznie jak proces tworzenia i używania zdjęć profilowych – on jest w ciągłym ruchu i narasta przez ciągłe dołączanie osób do Internetu i powstawanie nowych przestrzeni, gdzie zdjęcie profilowe odgrywa znaczącą rolę. Do tego każdy może dołączyć do Profilówki, dokładając do niej swoje zdjęcia profilowe.

Profilówka jest performansem i docelowo przyjmuje formę gry, w którym główną rolę odgrywają uczestnicy-odbiorcy, stający się od razu graczami. Ich zadaniem jest czytanie obrazu oraz identyfikacja osób przedstawionych na zdjęciach i próba skompletowania ich tzw. profilu, czyli zbioru zdjęć danych osób. Praca jest tak zaprojektowana, żeby tworzyć warunki, ewokujące mechanizmy związane z momentem zetknięcia się z fotografią: patrzenie, widzenie, pamięć, czytanie obrazu, analiza, które naturalnie w kontekście sytuacji gamingowej zaczynają się przetwarzać w algorytmiczny system, pozwalający na identyfikację osób. Uczestnicy – gracze, mają za zadanie zidentyfikować osoby przedstawione na zdjęciach i uargumentować swój wybór. Inni gracze mogą podważyć decyzję po to, by przejąć dane zdjęcie do swoich zbiorów.

Wygrywa ten, kto skompletuje najwięcej profili – zbiorów zdjęć danych osób. Inni gracze mogą podważyć decyzję po to, by przejąć dane zdjęcie do swoich zbiorów. Liczy się siła argumentu i kontekst grupy graczy.

Profilówka jest grą, która zaprasza do widzenia, a przede wszystkim do mierzenia się z nim.

 

 

 

****

Profilówka to rzecz o fotografii. O portrecie, pamięci, patrzeniu i widzeniu, czytaniu obrazu. Zajmując się portretem sięgam myślą, podobnie jak Hans Belting, do masek pośmiertnych, medalionów, carte-de-visit, i co najważniejsze ikon – tych uświęconych wiarą i regułami.

Jeszcze sto lat temu gest znalezienia własnego fotograficznego wyrazu wymagał nie lada poświęcenia: długi czas naświetlenia, nieruchoma pozycja, trudy teatralnych póz i całej otoczki scenograficznej. Dzisiaj jesteśmy dziedzicznie skażeni chorobą zwaną fotografią, opanowani obrazem i jemu poddani. I choć nie doświadczamy czasu naświetlenia to patrząc na kolejne zdjęcia, które dołączam do projektu, to mam wrażenie, że podlegamy ciągłemu naświetleniu. Niezaspokojeni, ciągle poszukujący, próbujący jeden obraz zastąpić drugim, z jednej strony się zasłaniając, to znowu odsłaniając. Grając ciągle z własnym JA i, nie tylko z własną, pamięcią. Portrety wykorzystywane jako zdjęcia profilowe przypisane są przestrzeni cyfrowej. Szybkie, chwilowe, ale uwikłane w kolejne medium, jakim jest Internet, a ten naznacza je pewną trwałością i ciągłością. Możliwe, że część z użytkowników sięgała po poradniki dobrego zdjęcia profilowego, gdzie specjaliści od public relations prześcigają się w formułowaniu przepisu na najbardziej efektywne zdjęcie profilowe. Takie praktyki nie bez przypadku od razu przywodzą mi na myśl reguły pisania ikon. Jednak siłę zaklinania rzeczywistości osiągają realizacje te najbardziej prywatne. Budowane na intuicyjnym poczuciu fotografii i jej możliwości w dobie digitalizacji. To sięganie do tajników obrazu, który opisuje, i tym samym, który się czyta, a ich wielość nieoczekiwanie (!sic) tworzy prywatny ikonostas.

Projekt ma formę gry towarzyskiej ze względu na potrzebę emocjonalnego zaangażowania odbiorców i zainicjowania zachowań gamingowych oraz ewokowania mechanizmów analitycznych, odsyłających do algorytmów budujących programy do identyfikacji i właśnie profilowania ludzi w przestrzeniach Internetu. Gra jest tak zaprojektowana, żeby każdy z uczestników mógł dołączyć do niej swoje zdjęcia profilowe zgodnie z myślą, że każdy jest uwikłany w swój portret.

Realizacja: 2015–2016, Kraków

Finisaż projektu odbył się w ZPAF Gallery w Krakowie.

 

Więcej informacji na stronie projektu

www.picabble.space